poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Bestia żyje i ma się świetnie
powoli ją cywilizuję
nawet nauczyła się uśmiechać

środa, 6 kwietnia 2011

masakra co ze mną robi Bestia

poniedziałek, 14 marca 2011

Bestia zdewastowała całe mieszkanie
aż po dziury w tynku
straciłem nad nią kontrolę
nie będę tego naprawiał
usunę gruz wyrzucę zniszczone sprzęty
zrobi się puściej,
ale pozostanę ja i Bestia

to najważniejsze
Moja Bestia

poniedziałek, 7 marca 2011

A Bestia chyba juz oswojona;)))

środa, 24 listopada 2010

Wysłałem Bestię na wczasy w Tropiki
nie mogłem wytrzymać
tak mi dała w kość
ale tęsknię jak diabli;)))

niedziela, 17 października 2010

Bestia łazi po ścianach
ja razem z nią

sobota, 9 października 2010

niedługo Bestia rozerwie mnie na strzępy
słabo nad nią panuję
ale jest tak cudowna
Moja

środa, 8 września 2010

bestia;)))
wspólne dni to czas rozkoszy
kilka chwil dziennie
ale bestia jest czujna
śmieje się wraz ze mną
gdyby przyszło mi płakać to pewnie w samotności

czwartek, 22 lipca 2010

Bestia mnie ugryzła

niedziela, 11 lipca 2010

halo halo
dość wylegiwania się w klatce;)
słonko świeci na dworze
idziemy w świat

środa, 9 czerwca 2010

i patrzę w oczy Bestii
są chwile
"że serce jak młot zadudni"

wtorek, 11 maja 2010

nie wiem co zrobić z bestią
ona też chce jechać
może jej komórkę zostawię, a może zabiorę
...
ten błysk w oku
wyczuwa nadzieję
ale przecież będą chwile gdy zostanę tylko z nią;)))

środa, 5 maja 2010

strasznie ciecierpliwa
ciekawe czemu;)))

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

siedzi nieruchoma
jedno spojrzenie
pewnie też jedna myśl
ta sama
nieustannie

sobota, 13 marca 2010

wspominam pewien dzień,
a Bestia szczerzy kły;)))

ale cicho, przycupnięta
i robi to co zawsze...
czeka

czwartek, 25 lutego 2010

ciii... Bestia już śpi
ukołysana twymi słowami

niedziela, 10 stycznia 2010

gdy dziś spojrzała na mnie
w jej oczach zobaczyłem radość
była głodna ale szczęśliwa
wciąż jest;) i ja też

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Bestia jest szczęśliwa
bardzo, bardzo, bardzo...

środa, 2 grudnia 2009

Bestia jest od pewnego czasu bardzo
bardzo zaborcza
;)
dobrze

czwartek, 19 listopada 2009

dzisiaj Bestia nie może narzekać
wypieszczona, wyszczotkowana, nakarmiona
;)))))))))))))))

niedziela, 8 listopada 2009

ostatnimi wieczory Bestia bardzo dziwnie na mnie patrzyła
co ją tak dziwiło?
że zasypiałem z komórka w ręku?
ona nic nie rozumie;)))

sobota, 24 października 2009

po Bestii wogóle nie widzć, że juz dawno jesień
:-)

niedziela, 11 października 2009

fajny miziak z niej ostatnio;)))))))

niedziela, 4 października 2009

wczoraj wieczorem wypuściłem Bestię na miasto
szalała, szalała
nie sposób było nad nią zapanować
ale fajnie ją taką zobaczyć pełną życia
... w tłumie;)))

piątek, 25 września 2009

wczoraj Bestia została nakarmiona do syta;)
leżała sobie z pełnym brzuszkiem i uśmiechem pełnym satysfakcji
to było wczoraj
dziś od rana narzeka, że cos by zjadła nad codzienną karmę

wtorek, 22 września 2009

ale ze mnie idiota
dałem Bestii jakieś trujące świństwo

niedziela, 20 września 2009

muszę bestii coś ...
by nie była samotna

piątek, 11 września 2009

strasznie dziś marudna
będzie głodować cały weekend
auuuuuuuuu!!!!!
to nie ona
to ja tak wyję
to ja nie dam rady
auuuuuuuuu!!!!!

niedziela, 6 września 2009

puściłęm ją, niech pobiega po domu
co chwilę się ociera i mnie podgryza
ale robi to dość mocno
gdy ją pogłaszczę to przestaje
dobrze, że jest

środa, 2 września 2009

szaleństwo przyszło nagle, z rana się miziała, pokazywała dobry humor,
wszystko wyglądało normalnie
a teraz coś się dzieje złego
najpierw mnie ugryzła, pomyślałem zabawa choć takiej nie lubię
ale gdy wbiłą swe szpony w klatke to już zabolało
strasznie mnie przestraszyła
wciąż cały drżę, nie wiem co się dzieje

piątek, 14 sierpnia 2009

żyje ale panicznie muszę postarać się o potomstwo
Bestia jest przecież częścią mnie

sobota, 1 sierpnia 2009

teraz wiem czemu w Bestii nie ma życia od kilku dni
umiera

niedziela, 12 lipca 2009

nie nadążam za Bestią

niedziela, 5 lipca 2009

smutna i osowiała, a wokół tyle radości
jutro będzie lepiej, dam jej jakieś witaminki

niedziela, 28 czerwca 2009

męczarnie, Bestia sie rzuca, uczucie więzienia
łąpię ją i przytulam nie bacząc na rany które mi zadaje
ona tez cierpi

wtorek, 26 maja 2009

dziś, gdy wróciłem do domu Bestia rzuciłą mi się na szyję
i ... zaczęła mnie ściskać, tulić
a jej morda wyglądała jakby się śmiała
szok, pierwszy raz ją taką widziałem
zwariowała???
szczęśliwa???
na pewno;)))

niedziela, 17 maja 2009

Dziś Bestia mnie przeraziła
pokazała mi kły
jest naprawdę niebezpieczna
a jeszcze miesiąc temu była takim miziakiem

środa, 13 maja 2009

dziś będzie zamknieta w klatce

piątek, 8 maja 2009

czy słyszysz wycie Bestii, zerwałą się i jest gdzieś blisko
nie jest agresywna, nie rób jej krzywdy
nawet jeśli rzuci się na Ciebie to by radośnie polizać
zostać dotkniętą ...

czwartek, 30 kwietnia 2009

cóż moja Bestia dziś wyrabia nie sposób opisać - dziwne miny, skakanie po klatce, ścianach, wchodzi do niej i wychodzi, co chwilę mnie targa;) cos ajkby sobie nuciła, jakby nawet do siebie gadała
nic z tego nie rozumiem, a sam opis nic z jej zachowań nie przekazuje
a tu tyle pasji, emocji, szaleństwa
tylko przytulić i czochrać, i śmiać się
;)))))))))))))))))))))))

wtorek, 28 kwietnia 2009

dziś Bestia ujarzmiała piekielne ogary
zerwały się wieki temu z łańcucha i szaleją
napadają, czasem kąsają
ale chodzą słuchy, że czasem sprawiały wrażenie, że są oswojone
ale czy to prawda, hm... nie wiem
możliwe, niedługo się dowiemy;)

niedziela, 26 kwietnia 2009

jakoś z Bestią przeżyliśmy weekend, jakoś;(((

wtorek, 21 kwietnia 2009

bestia usatysfakcjonowana
bardzo;)))))))))

niedziela, 19 kwietnia 2009

Bestię strasznie nosi, ma w sobie tyle energii, coś by chciała
zostawiłem otartą klatkę, podchodzi do wyjścia i ... rzuca się an kratę obok;(

czwartek, 16 kwietnia 2009

Może to pogoda, a może to że zabieram ją czasem w bardzo ładne miejsca;) wpłynęło, że Bestia ostatnio chodzi bardzo zadowolona. Oczywiście może być jeszcze jeden powód...

środa, 15 kwietnia 2009

Chyba udało mi się w jakimś stopniu wytresować Bestię. W jej oczach widzę szczęście. Niby smutna, osowiała. Nauczyła się cieszyć tym co dostaje. Wiernie czeka, wie, że będzie;)))

piątek, 10 kwietnia 2009

jak szczęśliwa jest ma Bestia dziś:)))

czwartek, 9 kwietnia 2009

wczoraj jej powiedziałem, że jutro będzie lepiej
ona wie
w oczach pojawił się błysk;)

sobota, 4 kwietnia 2009

niecierpliwość

tak, właśnie ona zagościła na mordce Bestii
słońce przez kraty zagląda
zaprasza do życia
może jutro, może nie
wiem, że nie na to czeka

środa, 1 kwietnia 2009

kolejny dzień, który Bestia przesiedziała w całości w klatce
łeb podnosi tylko gdy chcę ją wyciągnąć
wzdycha ciężko i opuszcza ponownie

poniedziałek, 30 marca 2009

sukces
rankiem wyszła z klatki i chwilkę posiedziała na kolanach
a potem zpowrotem
głośno sapnęła i śpi

sobota, 28 marca 2009

chciałęm dziś ją zabrać na spacer
bez szans, bez życia

czwartek, 26 marca 2009

jak się tej mojej Bestii uspokoiło
nie do poznania

miniony czas...

... był bardzo niestabilny
to ją mocno wymęczyło
znów spokojna, odpoczywa
;)))

wtorek, 24 marca 2009

po ranach

ciekawe
ani śladu

;))))

nie wiem co jej się stało
;)))))))))))))))))
dawno jej tak spokojnej i rozradowanej zarazem nie widziałem
a w oku iskierka, jakby cień dumy
nieważne
może mi się tylko przywidziało

poniedziałek, 23 marca 2009

zła diagnoza

pozornie zadrapania wyglądały na bardziej delikatne
a tu skóra nieźle poryta
dobrze, że na Bestii goi sie lepiej niż na psie;)

niedziela, 22 marca 2009

zadrapania

wypuściłem Bestię by sobie pochasała
wróciła cała poszarpana
pewnie natrafiła na jakąś inną
chyba dosyć agresywną
wyliże się, to tylko zadrapania
sama natura

sobota, 21 marca 2009

powrót

Czuję jak w swojej klatce Bestia odetchnęła.
Własne kąty. Nieskrępowana.
Lepiej;)))

poniedziałek, 16 marca 2009

wyjazd

niby tylko tydzień
zabieram Bestię ze sobą
właściwie to przecież nic się wydarzyć i tak nie miało szans
zawsze jednak istniała świadomość
że blisko, że w każdej chwili ...

niedziela, 15 marca 2009

normalnie

w końcu taki normalny dzień
Bestia rozleniwiona leży koło mnie
oboje wiemy, że te dni takie są
bez niespodzianek, i mijają
wtedy to co najlepsze powraca
po prosru trzeba przeczekać

sobota, 14 marca 2009

tłumaczenie

sam nic nie wskurałem,
jak dobrze, że jest ktoś kto zna lepiej moją Bestię
chwilkazm rozmowy
oczy pełne radości
a teraz siedzi dumna i udaje, że wszystko rozumie;)

marudna

ile ja się dziś musiałem natłumaczyć tej swojej Bestii, a i tak wciąż się zachowuje jakby nic nie rozumiała, chodzi niepocieszona, przecież nie powinna

piątek, 13 marca 2009

noc

sama wlazła do klatki
szybciutko usnęła
a tak rozkosznie spała, że wzroku nie mogłem oderwać
lubię tak na nia patrzeć
na tą niewinną, głupiutką mordkę
choć coraz lepiej wiem co się potrafi w niej skryć

czwartek, 12 marca 2009

odżyła

i ja wraz z nią;)))
Słoneczko znów świeci
pora na spacerek

jak wieczorem

obudziła mnie tylko po to by dalej maltretować. mija już dobra godzina, a ona niezmordowanie...

środa, 11 marca 2009

co za wieczór

Bestia siedziała na mnie i dusiła. nie wiem co jej odbiło. czuję się jakbym przeżył prasę. z trudem oddycham, a serce łomocze jak szalone. zaczynam się jej bać;(

poddałem się...

... błaganiom Bestii i zawiozłem ją w "nasze miejsce". ona je zna. tam karmiona do syta delicjami i pieszczotami ukształtowała się w niezwykle kapryśne stworzenie. dziś poganiała mnie jakby słyszała jakiś zew słany bardzo dokładnie do niej. zarażony jej totalnie abstrakcyjnym optymizmem czekałem w nadzieji, że coś się wydarzy. nie mogło. godzinę karmiliśmy się wzajemnie wspomnieniami, jednak to jak połykanie powietrza - to głodu nie usunie. zrezygnowana pozwoliła wrócić...
...chyba jednak muszę bardziej polegać na insktynkcie Bestii

biedna, mała Bestyjko

wyj sobie,
trudno
nic ci na to nie poradzę

real

który to już raz wyciąga mnie ze snu
a ja chciałbym w nim przeżyć wieczność
cóż, witaj kolejny dniu

już noc

Bestia czuwa, spać nie daje
to właśnie jest chwilkazm

wtorek, 10 marca 2009

przyszedł wieczór ...

... a ona jakaś smutna
chyba jednak czegoś brakuje
za czymś tęskni

marzenia

leży w klatce, sama tam wlazła, chyba śpi
ma taką śmieszną minkę i błogie spojrzenie
tak, jest zadowolona
ciekawe czy Bestia potrafi marzyć

mniam

Bestia najedzona, cudownie popatrzeć jak leży szczęśliwa, cudownie
czasem pragnienia się spełniają, pewnie więć marzenia również

męczy

ledwie oczy otworzyłem, a ona juz na mnie. skomle o coś do żarcia. wiedziałem, że tak będzie. tylko, że ja nic nie mam;(

poniedziałek, 9 marca 2009

pocieszycielka

cieszę się, że jest
dziś ona mnie pociesza
tyle myśli, dylematów
żadnych rozwiązań
ósmy dzień właśnie się kończy

gdyby mogła...

... przesłać znajomej Bestii choć odrobinkę ze swego humoru
gdybym jej pozwolił to by na piechotę go zaniosła

wybór Bestii

i pomyśleć, że jeszcze dziś załapała się na pieszczoty
wybrała je zamiast jedzenia
oj będzie dziś głodna kładła się spać;)
ale szczęśliwa

godzina zero

bezsennie (prawie)

strasznie się dziś w nocy wierciła,
prawie oka nie zmrużyłem,
ach ta natura Bestii

niedziela, 8 marca 2009

pewnie nieświadomie

dziś kilka razy Bestia mnie drapnęłą.
a jak na mnie naskoczyła nieźle zostałem podduszony
wariuje, co zrobić

(...)

"cichutko"
tak, tak dużo lepiej

choć chwilkę

drobne westchnienie przez nocy mrok
by uśpić Bestię

sobota, 7 marca 2009

niepewność zdarzeń otulona pewnością (...)

Jest głodna, niespokojna. Czemu?
Czy tęsknota za przyszłym tygodniem
zmienia się w jego nieuchronność?
Skąd lęki, co jest przyczyną ich powstawania?

Koszmarne są efekty uboczne głodu;)
a jutro jak znam Bestię to będzie wycie od rana

marzenia

Patrząc na Bestię widzę w niej zawsze nadzieję. To jak bilet dla marzeń, pozwolenie bym mógł je tworzyć. Przecież nie ma obowiązku by się materializowały.

pogodzona...

... i naturalnie stęskniona leży, czeka; czasem słyszę takie głośne westchnienie; rozumiem, sam bym też tak chciał.

piątek, 6 marca 2009

Taką ją lubię

Wtulona ze spojrzeniem kota ze Sheka. Choć to Bestia, choć nieobliczalna...

głodna

Od wczesnego ranka wierciła się niespokojnie, coś ją nosiło. Znam ją, głodna. Teraz wiem co było powodem. Już jest spokojna. Taką ją lubię.

przed snem

Przyglądam się Bestii. Już śpi. Ja też pewnie niedługo się położę. Żal mi jej. Jak nas odciąża, jak broni. Przejmuje na siebie w poczuciu wierności cały ból, żal, gorycz. Robi to tak jak umie najlepiej. A potem po skończonej walce, gdy wszystko się uspokaja, wypoczywa stając się głupiutką i naiwną poczwarą.
Ja jednak wiem ile w tym śnie jest czujności;(. Niech korzysta ile może. Jeszcze chwilkę przy niej posiedzę, powyobrażam...

czwartek, 5 marca 2009

pewność

ta napewno nie została naruszona.
A Bestia to bardzo chimeryczny stwór;)

niewiele ...

... tylko pozornie. Jaką to jednak wyzwoliło magię. Jak to inaczej nazwać, skoro spoglądam na świat oczami Bestii, widzę to jej paletą kolorów. Uśmiecham się jej ustami. Uśmiecham.

Słonko

Dziś pójdę na spacer. Nic nie zapowiadało tak pieknej pogody. Zrobię sobie z Bestią wycieczkę, w sam środek tłumu własnych pragnień. Niech ją zobaczą, niech się przyzwyczają.

od rana

Bestia ma jazdę od samego ranka. Ze snu mi coś wyciągnęła, no i się zaczęło.

środa, 4 marca 2009

niepokój

Znów zaczyna szaleć. Może to ta godzina, cały dzień była spokojnam, smutna ale spokojna. Nie wiem. Może coś się dzieje.

sms

Obudziła mnie dziś wcześnie wiercąc się. Pozwoliłem, by się troszkę pomiziała. Mówię do niej, na nic dziś nie licz. A ona co kilkanaście minut za komórkę. Jak jej zazdroszczę tego pełnego naiwności entuzjazmu. A mi pozostaje cierpliwe czekanie.

wtorek, 3 marca 2009

cichutko

Dużo nie potrzeba. Czasem wystarczy sama nadzieja;)
A Bestia zmęczona po nocnej wariacji wreszcie spokojna.
Cichutko, bo śpi.

nakarmiona

Bestia nakarmiona spogląda dość niecierpliwie. Dziś zostaje w klatce. Nie mam siły by się nią zajmować. Jeszcze liżę rany, a o nowe nie proszę.
Wyjdę na świat bo jednak Moje Słonko zaświeciło;).

pierwsza noc

Za mną pierwsza noc końca świata. Króciutka. Samotna, nie przecież była ze mną Bestia. Zamknąłem ją do klatki. Gryzła pręty, wyła i spać nie dawała. Dobrze, że już dzień, może się troszkę uspokoji. No tak, ale co to za dzień gdy nie ma szans na Słonko;(

poniedziałek, 2 marca 2009

bez słodyczy

Bestia szaleje. Skacze po ścianach i kiedy tylko ma możliwość rzuca się na mnie z pazurami. Ledwie radzę sobie z sobą samym. A tu jeszcze przed nią muszę się chować, bo strasznie jej zadrapania bolą. A ból ten stracił niestety swą słodycz;(
mój śmiech to tylko cień twego
moje uczucie podobnie
a ból
(choć pragnąłbym by choć tym razem było inaczej)
...
wiem, że niestety rónież

pożegnanie (?)

Kto da nam gwarancję, że uschną pragnienia? Czy w przypadkowym spojrzeniu będziemy dla siebie transparentni? Skąd więc myśł o pożegnaniu?