Bestia żyje i ma się świetnie
powoli ją cywilizuję
nawet nauczyła się uśmiechać
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
środa, 6 kwietnia 2011
poniedziałek, 14 marca 2011
poniedziałek, 7 marca 2011
środa, 24 listopada 2010
niedziela, 17 października 2010
sobota, 9 października 2010
środa, 8 września 2010
czwartek, 22 lipca 2010
niedziela, 11 lipca 2010
wtorek, 11 maja 2010
środa, 5 maja 2010
poniedziałek, 5 kwietnia 2010
sobota, 13 marca 2010
czwartek, 25 lutego 2010
niedziela, 10 stycznia 2010
poniedziałek, 28 grudnia 2009
czwartek, 19 listopada 2009
niedziela, 8 listopada 2009
sobota, 24 października 2009
niedziela, 11 października 2009
niedziela, 4 października 2009
piątek, 25 września 2009
wtorek, 22 września 2009
niedziela, 20 września 2009
piątek, 11 września 2009
niedziela, 6 września 2009
środa, 2 września 2009
szaleństwo przyszło nagle, z rana się miziała, pokazywała dobry humor,
wszystko wyglądało normalnie
a teraz coś się dzieje złego
najpierw mnie ugryzła, pomyślałem zabawa choć takiej nie lubię
ale gdy wbiłą swe szpony w klatke to już zabolało
strasznie mnie przestraszyła
wciąż cały drżę, nie wiem co się dzieje
wszystko wyglądało normalnie
a teraz coś się dzieje złego
najpierw mnie ugryzła, pomyślałem zabawa choć takiej nie lubię
ale gdy wbiłą swe szpony w klatke to już zabolało
strasznie mnie przestraszyła
wciąż cały drżę, nie wiem co się dzieje
piątek, 14 sierpnia 2009
sobota, 1 sierpnia 2009
niedziela, 12 lipca 2009
niedziela, 5 lipca 2009
niedziela, 28 czerwca 2009
wtorek, 26 maja 2009
niedziela, 17 maja 2009
środa, 13 maja 2009
piątek, 8 maja 2009
czwartek, 30 kwietnia 2009
cóż moja Bestia dziś wyrabia nie sposób opisać - dziwne miny, skakanie po klatce, ścianach, wchodzi do niej i wychodzi, co chwilę mnie targa;) cos ajkby sobie nuciła, jakby nawet do siebie gadała
nic z tego nie rozumiem, a sam opis nic z jej zachowań nie przekazuje
a tu tyle pasji, emocji, szaleństwa
tylko przytulić i czochrać, i śmiać się
;)))))))))))))))))))))))
nic z tego nie rozumiem, a sam opis nic z jej zachowań nie przekazuje
a tu tyle pasji, emocji, szaleństwa
tylko przytulić i czochrać, i śmiać się
;)))))))))))))))))))))))
wtorek, 28 kwietnia 2009
niedziela, 26 kwietnia 2009
wtorek, 21 kwietnia 2009
niedziela, 19 kwietnia 2009
czwartek, 16 kwietnia 2009
środa, 15 kwietnia 2009
piątek, 10 kwietnia 2009
czwartek, 9 kwietnia 2009
sobota, 4 kwietnia 2009
niecierpliwość
tak, właśnie ona zagościła na mordce Bestii
słońce przez kraty zagląda
zaprasza do życia
może jutro, może nie
wiem, że nie na to czeka
słońce przez kraty zagląda
zaprasza do życia
może jutro, może nie
wiem, że nie na to czeka
środa, 1 kwietnia 2009
poniedziałek, 30 marca 2009
sobota, 28 marca 2009
czwartek, 26 marca 2009
wtorek, 24 marca 2009
;))))
nie wiem co jej się stało
;)))))))))))))))))
dawno jej tak spokojnej i rozradowanej zarazem nie widziałem
a w oku iskierka, jakby cień dumy
nieważne
może mi się tylko przywidziało
;)))))))))))))))))
dawno jej tak spokojnej i rozradowanej zarazem nie widziałem
a w oku iskierka, jakby cień dumy
nieważne
może mi się tylko przywidziało
poniedziałek, 23 marca 2009
zła diagnoza
pozornie zadrapania wyglądały na bardziej delikatne
a tu skóra nieźle poryta
dobrze, że na Bestii goi sie lepiej niż na psie;)
a tu skóra nieźle poryta
dobrze, że na Bestii goi sie lepiej niż na psie;)
niedziela, 22 marca 2009
zadrapania
wypuściłem Bestię by sobie pochasała
wróciła cała poszarpana
pewnie natrafiła na jakąś inną
chyba dosyć agresywną
wyliże się, to tylko zadrapania
sama natura
wróciła cała poszarpana
pewnie natrafiła na jakąś inną
chyba dosyć agresywną
wyliże się, to tylko zadrapania
sama natura
sobota, 21 marca 2009
poniedziałek, 16 marca 2009
wyjazd
niby tylko tydzień
zabieram Bestię ze sobą
właściwie to przecież nic się wydarzyć i tak nie miało szans
zawsze jednak istniała świadomość
że blisko, że w każdej chwili ...
zabieram Bestię ze sobą
właściwie to przecież nic się wydarzyć i tak nie miało szans
zawsze jednak istniała świadomość
że blisko, że w każdej chwili ...
niedziela, 15 marca 2009
normalnie
w końcu taki normalny dzień
Bestia rozleniwiona leży koło mnie
oboje wiemy, że te dni takie są
bez niespodzianek, i mijają
wtedy to co najlepsze powraca
po prosru trzeba przeczekać
Bestia rozleniwiona leży koło mnie
oboje wiemy, że te dni takie są
bez niespodzianek, i mijają
wtedy to co najlepsze powraca
po prosru trzeba przeczekać
sobota, 14 marca 2009
tłumaczenie
sam nic nie wskurałem,
jak dobrze, że jest ktoś kto zna lepiej moją Bestię
chwilkazm rozmowy
oczy pełne radości
a teraz siedzi dumna i udaje, że wszystko rozumie;)
jak dobrze, że jest ktoś kto zna lepiej moją Bestię
chwilkazm rozmowy
oczy pełne radości
a teraz siedzi dumna i udaje, że wszystko rozumie;)
marudna
ile ja się dziś musiałem natłumaczyć tej swojej Bestii, a i tak wciąż się zachowuje jakby nic nie rozumiała, chodzi niepocieszona, przecież nie powinna
piątek, 13 marca 2009
noc
sama wlazła do klatki
szybciutko usnęła
a tak rozkosznie spała, że wzroku nie mogłem oderwać
lubię tak na nia patrzeć
na tą niewinną, głupiutką mordkę
choć coraz lepiej wiem co się potrafi w niej skryć
szybciutko usnęła
a tak rozkosznie spała, że wzroku nie mogłem oderwać
lubię tak na nia patrzeć
na tą niewinną, głupiutką mordkę
choć coraz lepiej wiem co się potrafi w niej skryć
czwartek, 12 marca 2009
jak wieczorem
obudziła mnie tylko po to by dalej maltretować. mija już dobra godzina, a ona niezmordowanie...
środa, 11 marca 2009
co za wieczór
Bestia siedziała na mnie i dusiła. nie wiem co jej odbiło. czuję się jakbym przeżył prasę. z trudem oddycham, a serce łomocze jak szalone. zaczynam się jej bać;(
poddałem się...
... błaganiom Bestii i zawiozłem ją w "nasze miejsce". ona je zna. tam karmiona do syta delicjami i pieszczotami ukształtowała się w niezwykle kapryśne stworzenie. dziś poganiała mnie jakby słyszała jakiś zew słany bardzo dokładnie do niej. zarażony jej totalnie abstrakcyjnym optymizmem czekałem w nadzieji, że coś się wydarzy. nie mogło. godzinę karmiliśmy się wzajemnie wspomnieniami, jednak to jak połykanie powietrza - to głodu nie usunie. zrezygnowana pozwoliła wrócić...
...chyba jednak muszę bardziej polegać na insktynkcie Bestii
...chyba jednak muszę bardziej polegać na insktynkcie Bestii
real
który to już raz wyciąga mnie ze snu
a ja chciałbym w nim przeżyć wieczność
cóż, witaj kolejny dniu
a ja chciałbym w nim przeżyć wieczność
cóż, witaj kolejny dniu
wtorek, 10 marca 2009
marzenia
leży w klatce, sama tam wlazła, chyba śpi
ma taką śmieszną minkę i błogie spojrzenie
tak, jest zadowolona
ciekawe czy Bestia potrafi marzyć
ma taką śmieszną minkę i błogie spojrzenie
tak, jest zadowolona
ciekawe czy Bestia potrafi marzyć
mniam
Bestia najedzona, cudownie popatrzeć jak leży szczęśliwa, cudownie
czasem pragnienia się spełniają, pewnie więć marzenia również
czasem pragnienia się spełniają, pewnie więć marzenia również
męczy
ledwie oczy otworzyłem, a ona juz na mnie. skomle o coś do żarcia. wiedziałem, że tak będzie. tylko, że ja nic nie mam;(
poniedziałek, 9 marca 2009
pocieszycielka
cieszę się, że jest
dziś ona mnie pociesza
tyle myśli, dylematów
żadnych rozwiązań
ósmy dzień właśnie się kończy
dziś ona mnie pociesza
tyle myśli, dylematów
żadnych rozwiązań
ósmy dzień właśnie się kończy
gdyby mogła...
... przesłać znajomej Bestii choć odrobinkę ze swego humoru
gdybym jej pozwolił to by na piechotę go zaniosła
gdybym jej pozwolił to by na piechotę go zaniosła
wybór Bestii
i pomyśleć, że jeszcze dziś załapała się na pieszczoty
wybrała je zamiast jedzenia
oj będzie dziś głodna kładła się spać;)
ale szczęśliwa
wybrała je zamiast jedzenia
oj będzie dziś głodna kładła się spać;)
ale szczęśliwa
bezsennie (prawie)
strasznie się dziś w nocy wierciła,
prawie oka nie zmrużyłem,
ach ta natura Bestii
prawie oka nie zmrużyłem,
ach ta natura Bestii
niedziela, 8 marca 2009
pewnie nieświadomie
dziś kilka razy Bestia mnie drapnęłą.
a jak na mnie naskoczyła nieźle zostałem podduszony
wariuje, co zrobić
a jak na mnie naskoczyła nieźle zostałem podduszony
wariuje, co zrobić
sobota, 7 marca 2009
niepewność zdarzeń otulona pewnością (...)
Jest głodna, niespokojna. Czemu?
Czy tęsknota za przyszłym tygodniem
zmienia się w jego nieuchronność?
Skąd lęki, co jest przyczyną ich powstawania?
Koszmarne są efekty uboczne głodu;)
a jutro jak znam Bestię to będzie wycie od rana
Czy tęsknota za przyszłym tygodniem
zmienia się w jego nieuchronność?
Skąd lęki, co jest przyczyną ich powstawania?
Koszmarne są efekty uboczne głodu;)
a jutro jak znam Bestię to będzie wycie od rana
marzenia
Patrząc na Bestię widzę w niej zawsze nadzieję. To jak bilet dla marzeń, pozwolenie bym mógł je tworzyć. Przecież nie ma obowiązku by się materializowały.
pogodzona...
... i naturalnie stęskniona leży, czeka; czasem słyszę takie głośne westchnienie; rozumiem, sam bym też tak chciał.
piątek, 6 marca 2009
głodna
Od wczesnego ranka wierciła się niespokojnie, coś ją nosiło. Znam ją, głodna. Teraz wiem co było powodem. Już jest spokojna. Taką ją lubię.
przed snem
Przyglądam się Bestii. Już śpi. Ja też pewnie niedługo się położę. Żal mi jej. Jak nas odciąża, jak broni. Przejmuje na siebie w poczuciu wierności cały ból, żal, gorycz. Robi to tak jak umie najlepiej. A potem po skończonej walce, gdy wszystko się uspokaja, wypoczywa stając się głupiutką i naiwną poczwarą.
Ja jednak wiem ile w tym śnie jest czujności;(. Niech korzysta ile może. Jeszcze chwilkę przy niej posiedzę, powyobrażam...
Ja jednak wiem ile w tym śnie jest czujności;(. Niech korzysta ile może. Jeszcze chwilkę przy niej posiedzę, powyobrażam...
czwartek, 5 marca 2009
niewiele ...
... tylko pozornie. Jaką to jednak wyzwoliło magię. Jak to inaczej nazwać, skoro spoglądam na świat oczami Bestii, widzę to jej paletą kolorów. Uśmiecham się jej ustami. Uśmiecham.
Słonko
Dziś pójdę na spacer. Nic nie zapowiadało tak pieknej pogody. Zrobię sobie z Bestią wycieczkę, w sam środek tłumu własnych pragnień. Niech ją zobaczą, niech się przyzwyczają.
środa, 4 marca 2009
niepokój
Znów zaczyna szaleć. Może to ta godzina, cały dzień była spokojnam, smutna ale spokojna. Nie wiem. Może coś się dzieje.
sms
Obudziła mnie dziś wcześnie wiercąc się. Pozwoliłem, by się troszkę pomiziała. Mówię do niej, na nic dziś nie licz. A ona co kilkanaście minut za komórkę. Jak jej zazdroszczę tego pełnego naiwności entuzjazmu. A mi pozostaje cierpliwe czekanie.
wtorek, 3 marca 2009
cichutko
Dużo nie potrzeba. Czasem wystarczy sama nadzieja;)
A Bestia zmęczona po nocnej wariacji wreszcie spokojna.
Cichutko, bo śpi.
A Bestia zmęczona po nocnej wariacji wreszcie spokojna.
Cichutko, bo śpi.
nakarmiona
Bestia nakarmiona spogląda dość niecierpliwie. Dziś zostaje w klatce. Nie mam siły by się nią zajmować. Jeszcze liżę rany, a o nowe nie proszę.
Wyjdę na świat bo jednak Moje Słonko zaświeciło;).
Wyjdę na świat bo jednak Moje Słonko zaświeciło;).
pierwsza noc
Za mną pierwsza noc końca świata. Króciutka. Samotna, nie przecież była ze mną Bestia. Zamknąłem ją do klatki. Gryzła pręty, wyła i spać nie dawała. Dobrze, że już dzień, może się troszkę uspokoji. No tak, ale co to za dzień gdy nie ma szans na Słonko;(
poniedziałek, 2 marca 2009
bez słodyczy
Bestia szaleje. Skacze po ścianach i kiedy tylko ma możliwość rzuca się na mnie z pazurami. Ledwie radzę sobie z sobą samym. A tu jeszcze przed nią muszę się chować, bo strasznie jej zadrapania bolą. A ból ten stracił niestety swą słodycz;(
pożegnanie (?)
Kto da nam gwarancję, że uschną pragnienia? Czy w przypadkowym spojrzeniu będziemy dla siebie transparentni? Skąd więc myśł o pożegnaniu?
Subskrybuj:
Posty (Atom)